Wciąż nie mogę zapomnieć o dniu, gdy pierwszy raz wybrałam się do sauny. Było zimno, śnieg padał nieustannie, dzieciaki lepiły bałwana, ja jak głupia siedziałam w domu. miałam iść po zakupy, lecz ze względu na chłód w ogóle nie chciało mi się opuszczać mojego ciepłego gniazdka. Ale trzeba było przygotować coś na obiad. Zostawiłam więc męża z pociechami i pojechałam do marketu. Obok miejsca gdzie wybierałam się na zakupy powstała sauna. Był to niewielki budynek z szyldem – zapraszamy! Byłam wtedy bardzo przemarznięta i wpadłam na pomysł aby skorzystać z zaproszenia. Może sauna rozgrzeje moje kości – pomyślałam i weszłam do środka.
Obsługa okazała się być bardzo miłym małżeństwem, którzy zaraz przed wejściem do gorącego pomieszczenia dali mi wykład jak korzystać z sauny. Zwłaszcza rozmowny był małżonek, który wymienił mi ile jest rodzajów sauny – sauna fińska, choć tą na pierwszy raz mi odradzał, potem zaczął temat pt. sauna infrared, a jak zaczął już mówić o saunie parowej, żona mu przerwała i kazała mi skorzystać wreszcie z ich sauny i życzyła przyjemnego spędzenia czasu. I nie przeczę, że właśnie tak spędziłam chwilę w saunie – bardzo przyjemnie i miło. Było ciepło, para wodna otulała moje ciało, czułam błogi spokój i odprężenie. Sauna ukołysała mnie do snu. Obudziłam się wypoczęta i naładowana dodatkową porcją energii, jak nigdy. Wróciłam do domu rozradowana i zaraz wierzyłam się mężowi ze swojej wizyty w saunie, jednocześnie zapowiadając, że i on musi skorzystać z sauny.
Teraz chodzimy razem do sauny i świetnie się bawimy. Dzieciaki też chcą się z nami zabrać, ale na taką przyjemność są jeszcze za małe. Dzięki saunie czujemy się wyśmienicie, wstajemy pełni sił i optymistycznie nastawieni do każdego dnia. Jesteśmy również odporniejsi na zmiany pogody, a przy okazji na przeróżne infekcje. Cieszę się, że zajrzałam tego dnia do sauny. Być może tak pokierował mną los, choć bardziej prawdopodobne wydaje się to, że skierowało mnie do sauny moje wygodnictwo oraz ciepło. Bowiem najgorszą porą roku dla mnie jest właśnie zima, a sauna pozwala mi zapomnieć, jak bardzo nie cierpię tego okresu w roku.