KOS czyli Klub Odwiedzających Sauny

Czy ktokolwiek w was słyszał o towarzystwie KOS? Zapewne nie, gdyż to dość nietypowa organizacja. Należą do niej ci, którzy regularnie wizytują sauny. To brzmi śmiesznie, ale w rzeczywistości są to osoby, które dbają o swoje zdrowie i radzą innym jak to robić. Przekonali się jak pozytywny jest wpływ Sauny na samopoczucie i co za tym idzie jakie mogą być korzycie z odwiedzania tego miejsca.

KOS powstał ponad dziesięć lat temu i obecnie należy do niego czterdziestu siedmiu członków. Oprócz odwiedzin sauny, spotykają się również na stopie towarzyskiej. Opowiadają sobie jakie nowe ośrodki Spa powstały oraz poruszają tematykę dotyczącą wellness. Wybierają każdy rodzaj saun. Decydują o tym, że w danym miesiącu będą raz w tygodniu przychodzić do sauny fińskiej. I po takim miesiącu wizyt każde z nich opowiada jakie zalety, a czasem jakie wady ma sauna fińska. Potem powiedzmy przychodzi kolej na saunę infrared i w jednym miesiącu sauna infrared jest okupowana przez KOS.

Ponieważ członkowie klubu mieszkają w różnych miastach, województwach, często od siebie oddalonych, komunikują się przez forum. Jeśli zaś polecają sobie jakieś dobre miejsce relaksujące, wtedy wpisują w temat forum – sauna pomorskie. Wiedzą zatem, że właśnie w województwie pomorskim czeka na nich jaką przyjemna niespodzianka. Czasem ta wskazówka dotyczy miast, więc zamiast pomorskiego po prostu w temacie widnieje – sauna Sopot. Dzięki takiej formie kontaktu, „znajomi z sauny” mogą zawsze radzić się i dyskutować na temat saun z całego kraju.

Gdy są pytanie dlaczego wybrali taki sposób spędzania czasu, odpowiadają niemal jednogłośnie, że ze względów zdrowotnych. Prawie każde z nich swoją pierwszą wizytę w saunie wiąże z jakimiś dolegliwościami, na które sauna stała się odpowiednim lekarstwem. KOS zaczyna się cieszyć coraz większą popularnością. Rodzina powoli będzie się powiększać, gdyż chodzenie do sauny i prowadzenie zdrowego trybu życia staje się w naszym kraju coraz bardziej modne.

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Mój towarzysz w saunie

Któregoś dnia podczas wizyty w saunie poznałam wspaniałego człowieka. Był ode mnie starszy o kilka lat, choć wcale nie dałabym mu tych siedemdziesięciu wiosen za pasem. Już podczas pierwszego spotkanie w saunie, objaśniał mi, że to właśnie sauna go tak odmładza. Zaproponował kolejne spotkanie w tym samym miejscu, gdyż nim nasza rozmowa poszła odpowiednim torem, do sauny zaczęli schodzić się kolejnie klienci. Było mi trochę głupio, zwłaszcza, gdy rozmawiałam o tym z córką, w końcu ja babcia, matka, wdowa już od 5-ciu lat, spotkałam w ośrodku wypoczynkowym starszego mężczyznę i zaczęłam z nim flirtować. Moja jedyna córka powiedziała, że skoro przez pięć lat od śmierci mego męża głównie przesiadywałam w domu, to i mi należy się jakaś forma rozrywki. Poza tym to moje dziecko namówiło mnie na wyjście do sauny. W końcu postanowiłam spotkać się z Antonim.

Umówiliśmy się tym razem, że nie wybierzemy się do zbyt gorącej dla mnie sauny (sauna sucha), tylko przyjedziemy się najpierw na basen, gdyż oboje uwielbiamy pływać. Tak tez zrobiliśmy. Antoni poruszał się w wodzie jak delfin, nurkował, rozgarniał wodę, a ja starałam się dot5rzymać tempa. Potem skierowaliśmy się do sauny. Stwierdziliśmy oboje, że sauna parowa będzie doskonała na miejsce od rozmowy i bliższego spotkania, gdyż dziś ma znacznie mniej klientów. Była jeszcze do dyspozycji w miarę pusta łaźnia parowa i choć ma podobne właściwości jak sauna o tym tej samej nazwie, oboje jednak wybraliśmy saunę.

Rozmailiśmy długo, teraz nikt nam nie przerywał. Ja opowiadałam o swoim życiu, o sukcesach na scenie muzycznej, które niestety nie trwały zbyt długo, a mój towarzysz opowiedział mi o swojej pracy. Był nauczycielem w liceum, a gdy rozwiódł się z żoną i przeszedł na emeryturę, postanowił, że musi jak najbardziej korzystać z życia. Stąd częste wizyty w saunie. Oboje byliśmy skłonni uznać, że sauna to najlepszy sposób na relaks. Spotykamy się w tym miejscu co miesiąc, ale ani razu jeszcze nie rozmawialiśmy poza sauną. Chyba oboje jeszcze nie mamy na tyle odwagi. Mam jednak nadzieję, że wkrótce się zdecydujemy na ten krok.

Posted in Uncategorized | Tagged | Leave a comment

Ach jak przyjemnie kołysać się…w saunie

Wciąż nie mogę zapomnieć o dniu, gdy pierwszy raz wybrałam się do sauny. Było zimno, śnieg padał nieustannie, dzieciaki lepiły bałwana, ja jak głupia siedziałam w domu. miałam iść po zakupy, lecz ze względu na chłód w ogóle nie chciało mi się opuszczać mojego ciepłego gniazdka. Ale trzeba było przygotować coś na obiad. Zostawiłam więc męża z pociechami i pojechałam do marketu. Obok miejsca gdzie wybierałam się na zakupy powstała sauna. Był to niewielki budynek z szyldem – zapraszamy! Byłam wtedy bardzo przemarznięta i wpadłam na pomysł aby skorzystać z zaproszenia. Może sauna rozgrzeje moje kości – pomyślałam i weszłam do środka.

Obsługa okazała się być bardzo miłym małżeństwem, którzy zaraz przed wejściem do gorącego pomieszczenia dali mi wykład jak korzystać z sauny. Zwłaszcza rozmowny był małżonek, który wymienił mi ile jest rodzajów sauny – sauna fińska, choć tą na pierwszy raz mi odradzał, potem zaczął temat pt. sauna infrared, a jak zaczął już mówić o saunie parowej, żona mu przerwała i kazała mi skorzystać wreszcie z ich sauny i życzyła przyjemnego spędzenia czasu. I nie przeczę, że właśnie tak spędziłam chwilę w saunie – bardzo przyjemnie i miło. Było ciepło, para wodna otulała moje ciało, czułam błogi spokój i odprężenie. Sauna ukołysała mnie do snu. Obudziłam się wypoczęta i naładowana dodatkową porcją energii, jak nigdy. Wróciłam do domu rozradowana i zaraz wierzyłam się mężowi ze swojej wizyty w saunie, jednocześnie zapowiadając, że i on musi skorzystać z sauny.

Teraz chodzimy razem do sauny i świetnie się bawimy. Dzieciaki też chcą się z nami zabrać, ale na taką przyjemność są jeszcze za małe. Dzięki saunie czujemy się wyśmienicie, wstajemy pełni sił i optymistycznie nastawieni do każdego dnia. Jesteśmy również odporniejsi na zmiany pogody, a przy okazji na przeróżne infekcje. Cieszę się, że zajrzałam tego dnia do sauny. Być może tak pokierował mną los, choć bardziej prawdopodobne wydaje się to, że skierowało mnie do sauny moje wygodnictwo oraz ciepło. Bowiem najgorszą porą roku dla mnie jest właśnie zima, a sauna pozwala mi zapomnieć, jak bardzo nie cierpię tego okresu w roku.

Posted in Uncategorized | Leave a comment